Fundacja Kot i miasto R.O.A. Team Daj dom Felinoterapia Przyłącz się Aktualności Dziękujemy

TEAM AGAPEANIMALI - INTERWENCJE


Poza codziennymi zadaniami związanymi z opieką nad kotami w kotulni, wizytami w klinikach, propagowaniem i nadzorowaniem sterylizacji, edukacją osób dokarmiających w kwestii światowych procedur i trendów, a także wszelkimi bardziej, lub mniej przyziemnymi pracami... Fundacja czynnie włącza się w ciemną sferę walki dobra i złem, w sferę walki kotów o przetrwanie, walki z zacofaniem, schematami, często ciemnotą i okrucieństwem, w sferę działań interwencyjnych.

Jesteśmy tam gdzie nas potrzebują koty i osoby o nie dbające. Wzywane bywamy nagle i bardzo pilnie. Są bowiem miejsca, w których mieszkają ludzie o innej świadomości, ludzie upatrujący w kotach wszelkie zło tego świata, może nawet widzący w nich przyczyny wszystkich swoich niepowodzeń i nieszczęść. Robimy tam CO możemy, licząc przy odrobinie szczęścia na wsparcie Straży Miejskiej. Uświadamiamy, edukujemy, wspieramy. A wystarczy odrobina akceptacji dla natury, dla planety, odrobina współczucia i zrozumienia.
Odrobina człowieczeństwa.

LOKALIZACJA: Poznań, Dworzec PKP


SYTUACJA:
W dniu 02.10 otrzymałyśmy zgłoszenie i prośbę o interwencję na dworcu PKP Poznań. Sytuacja jaką zastałyśmy za budyniem Głównym Dworca PKP jest przygnębiająca i trudna do opisania. Wśród biegających podróżnych, wśród wagonów i pracowników PKP biegają koty, żyjące tam od wielu lat. Pozostające od wielu lat w ciągłym strachu i zagrożeniu.
Dodatkowo koty są przestraszone trwająca rozbiórką starego komina i spadającymi cegłami - Miasto Poznań organizuje przecież EURO 2012. Koty próbują znaleźć kawałek spokojnego miejsca dla siebie i odrobione pokarmu. Spokojnego miejsca jednak tam nie odnajdują.
Jeśli koty chcą się oddalić od budowlanego zgiełku muszą przebiegać przez tory na których giną pod kołami pociągów. Części kociego ciała można również znaleźć na torowiskach.
Z relacji ludzi którzy tam pracują, tamtejsza kolonia liczy około 25. Koty są dokarmiane przez jednego pana bagażowego, jednak nie jest to wystarczająca ilość pokarmu. Aby przeżyć koty poszukują pożywienia w znajdujących się w pobliżu śmietnikach.
Sytuacja wolno żyjących kotów na dworcu PKP w samym centrum Poznania, które afiszuje się plakatami " Poznań miasto przyjazne zwierzętom" jest dramatyczna. Dotychczasowy brak sterylizacji i kastracji powoduje, że koty rozmnażają się nieustannie, większość kociaków jednak ginie tragicznie.
Pomoc bezdomnym kotom dworca PKP pozostanie priorytetowym zadaniem na rok 2010.

     



LOKALIZACJA: Poznań, ul. Półwiejska


SYTUACJA:
Miejsce, gdzie nie tylko chodniki i schodki do piwnicy, ale i same koty zlewane są lizolem. Koty szczute są psami wychodzącymi na spacer. Panie przynoszące karmę i utrzymujące miejsce jej podawania w idealnym porządku są zlewane wodą z czwartego piętra przez niepoczytalnego dozorcę. Koty drżą na odgłos kroków w bramie. Nieufne i wystraszone szukają schronienia, wybawienia, piwnicy do której nam strach wejść z latarką. W niedzielne południe kotka ciężarna została brutalnie zabita... a jej ciało, mokre od wód płodowych wystawione jako straszak na środek trawnika. Kot nie umiera na środku trawnika...
Nasza obecność tutaj początkowo odebrana została entuzjastycznie - spodziewano się, że koty "zabierzemy". Na nasze pytanie dokąd mamy zabrać te koty otrzymałyśmy odpowiedz - "do zoo".

   



LOKALIZACJA: Poznań, ul. Bukowska


SYTUACJA:
Zarząd Wspólnoty postanawia zakazać "dokarmiania kotów przez ich hodowców". "Hodowcy są odpowiedzialni za szkody wyrządzone przez koty na trawniku". Miejsca w których brak świadomości na temat ustawy o ochronie praw zwierząt, która mówi wyraźnie, że zwierzęta wolno żyjące nie potrzebują kupować na własność ziemi, by na niej przebywać, Ustawa która nakazuje traktować zwierzęta humanitarnie i przestępstwem nazywa nie czynienie tego. Humanitarne traktowanie to podanie pokarmu, wody, zapewnienie schronienia przed deszczem i mrozem.

   



LOKALIZACJA: Poznań, ul. Polna


SYTUACJA:
Koty po remoncie kamienicy w której żyły latami, nie mają gdzie się podziać, nie mają dachu nad głową. Okienka piwniczne są zamknięte, nawet w mroźne noce. Zarząd Wspólnoty nie pozwala wystawiać miseczek z karmą i wodą, już nawet w jednym wyznaczonym miejscu i późnym wieczorem. Mieszkańcy się denerwują, iż koty dewastują ich prywatne, niedawno wykupione ogródki pod oknami, a przez te okna nie można wyglądać, bo koty ich uczulają. Zarząd Wspólnoty prosi o przeniesienie kotów w inne miejsce....

 



Wielu patrzy, ale nie wszyscy widzą. Nie bądźmy obojętni wobec głupoty i okrucieństwa.

Zwierzęta to mieszkańcy Planety Ziemia.
Zwierzęta to dobro narodowe.
Koty to mieszkańcy miast i wiosek.
Koty jako zwierzęta domowe są w Polsce pod ochroną, jako zwierzęta wolno żyjące mają prawo do życia na wolności.

Zmieniajmy świat na lepszy. Zaczynajmy od tego jego kawałka najbliżej nas. Zaczynajmy od siebie.

Są na szczęście i takie miejsca jak:
ul. Mielżyńskiego, i kotłownia Towarzystwa Przyjaciół Nauk, w której mieszka kotka Księżniczka. Sterylizowana, zaszczepiona, z nr telefonu na obróżce.
ul Za Bramką, gdzie koty zostały przez nas wysterylizowane i już jest zgoda na postawienie domku na zimę.
ul. Rataje, gdzie mieszka ponad 25 kotów, a dokarmiający je Pan Waldemar, zamówił dla nich dwa domki, i osobiście zawiózł najbardziej chore do lecznicy.

   

Powrót do poprzedniej strony
Fundacja agapeanimali 2007. Wszystkie prawa zastrzeżone
Mecenas projektuideo.pl