Fundacja Kot i miasto R.O.A. Team Daj dom Felinoterapia Przyłącz się Aktualności Dziękujemy




"Mango czuje sie dobrze i tak jak mówiłaś jest już moim kotem :) śpi ze mną jak mu pozwolę, domaga się pieszczot, wita w drzwiach .. jest po prostu boski :) Liczę na to, że może kiedyś się przekona do innych osób poza mną choć do niczego Go nie zmuszam :) Pozdrowienia ode mnie i mruczek od Mango (bo nauczył się mruczeć:)))"



"Dalia ma sie świetnie , jest cudowna śpi zawsze z kimś ,jest ogromna pociechą i faktycznie super z niej alpinistka ma swietny apetyt i jest bardzo towarzyska. Pierwsze zdjęcia to jej punkt widowkowy, sama sobie to miejsce znalazła i bardzo je lubi a drugie zdjęcie to jej kocyk i czasem to nie widac różnicy taka podobna do tego kocyka."



"Pierwsze dni Diesel tez nie mial lekko. Feliks walczyl o swoja pozycje, gryzac i "bijac" Diesla, ktory ratowal sie ciagle ucieczka pod szafe. Ale po dwoch dniach juz wszystko bylo OK. Teraz razem bawia sie w najlepsze, a Diesel jest wpatrzony w Feliksa jak w starszego brata. Wszystko robia razem :) Razem sie bawia, razem jedza, razem rozrabiaja, razem wchodza w najmniejsze szpary nawet razem probuja wchodzic do kuwety :D Tak wiec zajely sie ladnie soba i przypadly sobie do gustu. Dwa rozrabiajace kochane kociaki."



"Roger ma sie nad wyraz dobrze, właśnie garuje koło mnie. Jest przesłodki, wśród znajomych zrobił furorę :-)) Objawiła się natomiast kolejna cecha. To fetyszysta. Kocha stopy, buty, skarpetki. Muszę dodać, że niekoniecznie świeże... Wybrał sobie parę osób, od których stop nie odstępuje, wesoło. Teraz, gdy śpi na kolanach, przewraca się na plecy i wystawia brzusio do smyrania, długo tego nie robił. Jest nasz bez reszty, fajowo. Był z nami trzy razy nad morzem, w stolicy a w sierpniu jedziemy razem do Białowieży. Roger jest wspaniałym towarzyszem podroży, nie sprawia żadnych kłopotów. Kochamy go bardzo."



"Mikuś rośnie jak na drożdżach i jest delikatnym, szlachetnym i czyściutkim kotkiem. mozna powiedzieć arystokrata :). oczko już całkiem zdrowe, skończyliśmy podawanie maści. załączam kilka zdjęć - mam nadzieję, że się spodobają. na pewno nie oddają całej radości, jaką kocille wniosły do naszego domu. właściwie, wydaje się jakby były tu od zawsze…"



"Musze powiedziec ze wszystko idzie w dobrym kierunku. wczoraj Rita zostala wypuszczona i mimo iz byly chwile grozy doszlo do stanu wzglednej tolerancji - siedzialy razem na parapecie i jednak to co za oknem bylo na tyle ciekawe ze burczenie ucichlo. Potem Maja spala na kanapie a Rita dalej patrzyla za okno i wytrwaly okolo 20 minut w jednym pokoju nie zwracajac na siebie uwagi. Byl nawet plan zeby nie zamykac Rity na noc,ale jednak zdecydowalismy sie na to i spala w innym, wiekszym pokoju razem z nocujaca u nas kolezanka. Rano jak weszlam do pokoju z Rita zrozumialam ze pragne krytej kuwety :-) Rita zrobila istny Sopot w pokoju. W tej chwili Maja chodzi za Rita bardziej z zaciekawieniem a burczy tylko kiedy Rita ja zaczepia, nie jest jednak konsekwentna, sama bowiem zaczepia Rite i mamy chyba zapowiedz wspolnej zabawy :-) Z wczorajszej agresji zostalo moze 5% Co wiecej, zamknelam z Rita kuwete Maji i Maja w nocy narobila do kuwety Rity wiec zarzadzilam wspolna kuwete. Niech zyja koty :-D"



"Mam się bardzo dobrze, chociaż moje opiekunki twierdzą że czasami jestem niegrzeczna. Lubię wyrzucać ziemię z doniczek, chodzic po stole i po szawkach w kuchni:) Jem coraz więcej przez co robię się coraz większa i jestem zdrowa jak ryba. Nauczyłam się aportować, przynoszę moim Paniom zabawki i chcę żeby mi je rzucały.Noce zazwyczaj całe przesypiam.Choć mam dopiero pół roku to już przeszłam pierwszą ruję (trwała aż 3 dni).Obawiam się że byłam wtedy troszkę uciążliwa.Uwielbiam pozować do zdjęć, dlatego też dołączam do listu pare moich fotek:) Pozdrawiam i przesyłam całuski. Sepia:)"


"Mat jest już po zabiegu i zniósł to bardzo dzielnie, w nocy już wariował a rano zachowywał się tak jakby wogóle nie było żadnej narkozy. Apetyt mu się zwiększył więc pilnujemy by nie przytył. Ogólnie jest bardzo inteligentny (czasem mnie to przeraża:)) - nauczył się m. in. otwierać szafki, włączać światło i odkręcać wodę w zlewie. Jak najbardziej jestem za dołączeniem Mata do szczęśliwych kotów, gdyż myślę, że jest szczęśliwy…."


"Smyk jest bardzo grzeczny i przytulaśny ale jednocześnie to czysta 'energia atomowa' z doczepionymi łapkami i potrafi biegać po domu jak szalony, zupełnie bez celu, w tą i z powrotem. Uwielbia robić sobie z nas 'legowiska' :) np. zasypia na brzuchu lub wtula się tak jak na zdjęciach. Lubi też przesiadywać na ramionach i karku gdy ktoś ogląda TV (rozciąga się wtedy cały wzdłuż ramion i tak siedzi). Aha no i Smyk ma to do siebie, że jak tylko kogoś zobaczy zaraz zaczyna mruczeć. Mruczy też zawsze gdy przychodzi na mizianki, gdy zasypia, gdy sie obudzi, gdy je lub gdy ktoś zacznie coś do niego mówić. Smykuś jest bardzo bardzo towarzyski i lubi czuć, że ktoś jest blisko."

Fundacja agapeanimali 2007. Wszystkie prawa zastrzeżone
Mecenas projektuideo.pl